MKS Kalisz – strona oficjalna

Anna Lewandowska: Final Four TAURON Pucharu Polski to nagroda za ciężką pracę całego zespołu

Jesteś kapitanem zespołu. Jak traktujesz tę rolę i jak się w niej odnajdujesz?

Anna Lewandowska: Szczerze mówiąc, byłam trochę zaskoczona wyborem. Nie spodziewałam się aż tak dużej dawki zaufania ze strony drużyny. Funkcja kapitana zawsze kojarzyła mi się z osobą bardzo dojrzałą, spokojną i niezwykle odpowiedzialną. Oczywiście staram się taka być, ale jednocześnie mam dość specyficzne poczucie humoru – i okazało się, że idealnie wpasowało się ono w charakter tego zespołu. Jestem wsparciem dla dziewczyn, zarówno jako starsza zawodniczka, jak i na swojej pozycji boiskowej. Obowiązki kapitana staram się traktować pół żartem, pół serio – ale zawsze z pełnym zaangażowaniem.

Wspomniałaś o poczuciu humoru. Zawodniczki często podkreślają, że to właśnie ono buduje świetną atmosferę w szatni. Zgadzasz się z tym?

Anna Lewandowska: Zdecydowanie tak. Jesteśmy bardzo dobrze dobranym zespołem pod względem charakterologicznym. Ta dobra atmosfera w szatni bezpośrednio przekłada się na boisko. Spędzamy ze sobą praktycznie każdy dzień, często także w niedziele, więc to, że dobrze się ze sobą czujemy, jest niezwykle ważne. Dzięki temu gra się łatwiej, przyjemniej, a co najważniejsze – skuteczniej.

No właśnie – efektem Waszej skutecznej gry jest m.in. awans do Final Four TAURON Pucharu Polski. Prezes Jacek Pasiński stawiał ten cel już na początku sezonu. Czy wtedy był on dla Ciebie realny, czy raczej traktowany w sferze marzeń?

Anna Lewandowska: Myślę, że na początku był to również sposób na sprawdzenie ligi i jej poziomu. Wiedziałyśmy, że jesteśmy zespołem budowanym pod awans i że mamy duży potencjał. Nie spodziewałam się jednak, że poziom ligi aż tak się wyrówna i że Final Four stanie się celem w pełni realnym. Z czasem okazało się, że to nie są tylko marzenia, ale zadanie, które możemy i potrafimy zrealizować.

W półfinale Final Four TAURON Pucharu Polski zmierzycie się z zespołem z Bielska-Białej. Czego spodziewasz się po tym spotkaniu?

Anna Lewandowska: Przede wszystkim dużej walki. Spodziewam się bardzo agresywnej zagrywki ze strony rywalek. Trzeba też pamiętać o różnicy w piłkach – w Pucharze Polski gramy Mikasa, a nie Moltenem, którym posługujemy się na co dzień w lidze. Dla przyjmujących to spora różnica. Liczę na intensywny mecz i oczywiście mam nadzieję, że zakończy się on dla nas zwycięsko – najlepiej bez konieczności rozgrywania pięciu setów.

Na co dzień rywalizujecie w I lidze. Czym możecie zaskoczyć zespół z TAURON Ligi?

Anna Lewandowska: Myślę, że możemy zaskoczyć – naszym zgraniem i pewnością siebie. Wygrywamy dużo spotkań, a to buduje ogromną wiarę we własne możliwości. Mam nadzieję, że pokażemy również bardzo dobrą siatkówkę od strony czysto sportowej.

Coraz więcej kibiców pojawia się na Waszych meczach. Czy czujecie ich wsparcie?

Anna Lewandowska: Zdecydowanie tak. Bardzo dobrze gra się przy niemal pełnej hali. Frekwencja w tym sezonie naprawdę nas cieszy, a kibiców jest z meczu na mecz coraz więcej. Wyniki i dobra gra przyciągają ludzi, a ich doping bardzo nas niesie.

Mimo wysokich zwycięstw często podkreślacie, że wciąż macie elementy do poprawy i ciężko pracujecie na treningach. Czy awans do Final Four traktujesz jako nagrodę za tę pracę?

Anna Lewandowska: Zdecydowanie tak. To nagroda dla całego zespołu, sztabu szkoleniowego i całego klubu. Kalisz po kilku trudniejszych sezonach znów może zaistnieć w środowisku siatkarskim. Jesteśmy na fali zwycięstw i mam poczucie, że to jest nasz moment. Wychodzimy na boisko bez presji – chcemy po prostu zaprezentować się jak najlepiej przed naszymi kibicami. Wykonałyśmy ogrom pracy na treningach i wierzę, że to zaprocentuje.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy powodzenia podczas Final Four TAURON Pucharu Polski.

Anna Lewandowska: Dziękuję za rozmowę.

Zobacz również

Sponsorzy

Sponsor Strategiczny
Sponsor tytularny
Sponsor rozgrywek TAURON Ligi Kobiet