MKS Kalisz – strona oficjalna

Powalczyliśmy z Vive Kielce

Bez pięciu zawodników szczypiorniści kaliskiego MKS-u wyruszyli na teren Mistrza Polski. Pomimo problemów kadrowych (w składzie brakowało m.in. Marka Szpery i Mateusza Kusa) podjęli walkę ze zdecydowanie bardziej doświadczonym przeciwnikiem, który dopiero co wrócił z rozgrywek Ligi Mistrzów. Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem gospodarzy 35:27, ale w niektórych fragmentach meczu kielczanie prowadzili tylko dwiema bramkami. Najskuteczniejszy w całym meczu był rozgrywający MKS-u, Kacper Adamski, autor 9. bramek. 

W sobotnie, rozpoczęte o 14:30 w kieleckiej Hali Legionów spotkanie oba zespoły weszły “z marszu”. Mistrzowie Polski wracali z czwartkowej potyczki z Porto w Lidze Mistrzów, natomiast kaliszanie dopiero w środę rozpoczęli treningi po kwarantannie na których brakowało pięciu zawodników, a o propozycji rozegrania meczu w Kielcach dowiedzieli się w czwartek. 

Mimo tych wszystkich okoliczności oba zespoły przystąpiły do rywalizacji, aby rozegrać kolejny mecz PGNiG Superligi. W tym, ciężkim dla całego sportu okresie zaraz obok zdrowia i bezpieczeństwa jest kontynuowanie rozgrywek. 

W grze obu zespołów na początku spotkania było widać ostatnie problemy, pojawiło się kilka strat i niewykorzystanych sytuacji, w Energa MKS-ie Kalisz na prawym rozegraniu z przymusu grali praworęczni zawodnicy. Z czasem jednak spotkanie zaczęło wyglądać lepiej, a kaliszanie zaczynali coraz częściej zatrzymywać akcję uczestników Ligi Mistrzów. Pod koniec pierwszej połowy zbliżyli się na dwie bramki, chociaż ostatni fragment pierwszej części należał do gospodarzy, którzy wygrali ją 16:12. 

Po dziesięciu minutach drugiej połowy jednak znowu do głosu wrócili szczypiorniści Energa MKS-u Kalisz, a tablica wyników pokazywała stan 19:17. Aż do 50. minuty kaliszanie utrzymywali kontakt z przeciwnikami tracąc do nich ledwie trzy bramki, w ostatnich dziesięciu minutach jednak znowu inicjatywę przejęli kielczanie. Wynik skutecznym rzutem karnym na 32:25 ustalił Krzysztof Misiejuk. Siedem bramek przewagi to najniższa przewaga Łomży Vive Kielce (z taką samą przewagą pokonali Górnik Zabrze). Najskuteczniejszy w całym meczu był rozgrywający Kacper Adamski, który razem z Maciejem Pilitowskim i Łukaszem Zakretą dołączy do zgrupowania kadry przed meczami eliminacyjnymi do Euro 2022. 

Wypowiedź pomeczowa

Tomasz Strząbała, trener Energa MKS-u Kalisz

Ze względu na sytuację jaka jest, mieliśmy dostępnych tylko dziewięciu zawodników. Nie mogliśmy grać szybkiego meczu, raczej chcieliśmy biegać do tyłu, żeby ustawić obronę, a do przodu nie graliśmy szybko prawie w ogóle. Największą siłą zespołu Łomży Vive Kielce jest szybka gra do przodu: kontratak i szybki środek, na początku zatrzymywanie tego sposobu gry totalnie nam się nie udawało, bo z dużą łatwością kielecki zespół zdobywał bramki. Później trochę zwolnili i wracaliśmy do obrony w miarę dobrze.

ŁOMŻA VIVE KIELCE 32:25 ENERGA MKS KALISZ

Energa MKS Kalisz: Łukasz Zakreta, Mikołaj Krekora – Kacper Adamski 9, Kamil Adamski 4, Maciej Pilitowski 3, Mateusz Góralski 3, Robert Kamyszek 3, Krzysztof Misiejuk 2, Konrad Pilitowski 1, Michał Czerwiński, Piotr Krępa

Zobacz również

Sponsorzy

Sponsor Strategiczny
Sponsor tytularny
Sponsor rozgrywek TAURON Ligi Kobiet