MKS Kalisz – strona oficjalna

Zimny prysznic od „Miedziowych”

Nie powiódł się ambitny plan. Nasi szczypiorniści nie zdołali wywalczyć pierwszych w sezonie ligowych punktów. Podopieczni Pawła Ruska, choć byli faworytami sobotniego meczu, ulegli na własnym parkiecie Zagłębiu Lubin 27:29.

NaszEkipa Energi MKS Kalisz, choć w pierwszych starciach sezonu pokazała się z bardzo dobrej strony, ligowych punktów nie zdobyła. Warto jednak zaznaczyć, że rozpoczęła rozgrywki od potyczek z czołowymi zespołami PGNiG Superligi – Orlen Wisłą Płock i Azotami Puławy – więc  zadanie do łatwych nie należało. Mecz 3.serii, z Zagłębiem Lubin miał być wreszcie realną szansą, by dobrą grę przełożyć na pierwsze w sezonie punkty.

Wszystko układało się dobrze do 20. minuty. Gospodarze, ze skutecznymi w ataku Michałem Drejem i Markiem Szperą oraz funkcjonującą na przyzwoitym poziomie obroną gromadzili na koncie kolejne trafienia. Był moment, że prowadzili nawet 10:6 i to właśnie wtedy, zdaniem trenera Pawła Ruska, przegrali mecz. Bo zyskać sporą przewagę to jedno, ale utrzymać ją, a być może jeszcze powiększyć jest już o wiele trudniej.

–  Jeśli chce się wygrywać takie mecze, nie można oddawać tych rozmiarów przewagi tak szybko i tak łatwo. Dzisiaj zdecydowanie atutem Zagłębia była szybkość. Po prostu nas zabiegali, wyprowadzając natychmiastowe kontry i szybkim środkiem zdobywając masę bramek. Niestety nasi zawodnicy, mimo iż wracali pod własne pole bramkowe nie potrafili nas czas dobrze zorganizować obrony. Po drugie, zupełnie nie zafunkcjonowała dzisiaj bramka. Żaden z naszych  bramkarzy nie pomógł dziś zespołowi – gorzko ocenił postawę swoich podopiecznych szkoleniowiec Energi MKS Kalisz.

Młodzi zawodnicy Zagłębia byli szybsi i skuteczniejszy, a w kluczowych dla końcowego wyniku momentach wykazali się dużo większą sportową dojrzałością. Bo choć przez większą część spotkania rezultat oscylował wokół remisu, to przyjezdni lepiej znieśli  presję i w końcowych fragmentach, na trudnym terenie rywala, zawalczyli o komplet punktów.

W szeregach „Miedziowych” doskonale spisywał się Jakub Moryń co rusz znajdując sposób na niebyt radzącą sobie obronę kaliszan, a nawet kiedy się mylił – nie trafiając z gry bądź z rzutu karnego – gospodarze nie zdołali wykorzystać nadarzającej się okazji. Tracili przewagę, oddając inicjatywę rywalom, czego efektem było ich trzybramkowe prowadzenie na kilka minut przed końcową syreną (28:25). Ostatecznie „Miedziowi” zwyciężyli 29:27, a kaliszanie szansy na premierowe punkty szukać będą już w najbliższy piątek, kiedy to w Arenie podejmą ekipę Stali Mielec.

3.seria PGNiG Superligi mężczyzn, 15.09.2018r.,

Energa MKS Kalisz – MKS Zagłębie Lubin 27:29 (14:14) 

Kary: Energa MKS – 8 min, czerwona kartka: Zbigniew Kwiatkowski (46. min. –  gradacja kar), Zagłębie – 10 min. Rzuty karne – Energa MKS  3/5, Zagłębie 3/4.

 MKS: Zakreta, Padasinau – Drej 9, Szpera 5, Pilitowski 4, Kniazeu 2, Bałws 3, Adamczak Piotr 1, Kwiatkowski, Misiejuk, Bożek.
Zagłębie: Skrzyniarz, Małecki – Moryń 6, Kużdeba 6, Dudkowski 5, Szymyślik 3, Pawlaczyk 2, Mrozowicz 2, Stankiewicz 1, Pietruszko 1, Marciniak 1, Kupiec 1, Dawydzik 1.

Zobacz również

Sponsorzy

Sponsor Strategiczny
Sponsor tytularny
Sponsor rozgrywek TAURON Ligi Kobiet